Uszkodzenie mechaniczne ekranu w przenośnym komputerze do gier, jakim jest Gigabyte G6X, stawia użytkownika przed dylematem dotyczącym sensu ekonomicznego dalszych prac serwisowych. Pęknięcie panelu ciekłokrystalicznego, potocznie nazywane rozlaną matrycą, uniemożliwia prawidłowe wyświetlanie obrazu, a w strukturze ekranu pojawiają się charakterystyczne czarne plamy, pionowe lub poziome kolorowe pasy oraz widoczna pajęczyna pęknięć szkła. Ocena, czy montaż nowego komponentu jest uzasadniony, wymaga dokładnego zestawienia stopnia zniszczenia konstrukcji z ogólnym stanem technicznym urządzenia oraz dostępnością podzespołów.
Problem z nośnikiem danych w laptopie Gigabyte G6X ujawnia się z reguły w najmniej spodziewanym momencie, często podczas intensywnego zapisu plików gry, renderowania materiału wideo lub tuż po wznowieniu komputera z trybu uśpienia. Użytkownik widzi nagłe zamrożenie systemu operacyjnego, po którym następuje automatyczny restart i pojawienie się niebieskiego ekranu błędu bądź bezpośrednie przejście do menu konfiguracji płyty głównej z informacją o braku urządzenia rozruchowego. W laptopach gamingowych tej klasy awaria pamięci masowej wywołuje natychmiastowe pytanie o sens ekonomiczny interwencji serwisowej w zestawieniu z wartością całego komputera i stanem pozostałych podzespołów.