Kontakt cieczy z wnętrzem laptopa dla graczy rzadko daje o sobie znać wyłącznie w momencie samego rozlania napoju. Bardzo często pierwsze niepokojące objawy pojawiają się po kilku godzinach, a niekiedy nawet po wielu dniach od incydentu, gdy wilgoć zdąży wniknąć w głębsze warstwy laminatu i wywołać zjawisko korozji elektrochemicznej, czyli niszczenia ścieżek miedzianych oraz połączeń lutowanych pod wpływem napięcia elektrycznego i wilgoci. W przypadku modeli o wysokiej wydajności, takich jak Gigabyte AORUS 17 BKF, użytkownicy stają wówczas przed dylematem dotyczącym sensu ekonomicznego i technicznego usuwania powstałych szkód. Ocena opłacalności takiego zabiegu wymaga uwzględnienia stopnia penetracji płynu, obszarów objętych zwarciem oraz dostępności podzespołów zamiennych.
W trakcie uruchamiania wymagającej gry lub renderowania projektu graficznego ekran nagle gaśnie, na wyświetlaczu pojawiają się wielobarwne pasy, kropki i zniekształcenia geometryczne, czyli tak zwane artefakty graficzne, a system operacyjny zgłasza błąd sterownika i przechodzi do wymuszonego restartu. W wielu wydajnych konstrukcjach przenośnych, takich jak AORUS 17 BKF z serii urządzeń gamingowych marki Gigabyte, tego typu zachowanie bezpośrednio wskazuje na awarię dedykowanego procesora graficznego bądź współpracujących z nim modułów pamięci wideo. Uszkodzenie układu graficznego należy do najpoważniejszych problemów technicznych, przed jakimi staje użytkownik zaawansowanego komputera przenośnego. Pojawia się wówczas fundamentalny dylemat: czy przywrócenie sprawności płyty głównej jest technicznie i ekonomicznie uzasadnione, czy też rozsądniejszym krokiem staje się wymiana podzespołu na nowy lub całkowita rezygnacja z dalszych prac.