Wielu posiadaczy laptopów gamingowych zakłada, że brak reakcji na podłączenie przewodu USB-C oznacza wyłącznie usterkę podpiętego akcesorium, błąd w systemie operacyjnym lub zabrudzenie samego wtyku. W praktyce konstrukcja złącza USB typu C w maszynach takich jak Gigabyte AORUS X5 jest elementem złożonym, zintegrowanym bezpośrednio z wielowarstwową płytą główną. Port ten odpowiada nie tylko za transfer danych, ale często również za przesyłanie sygnału wideo o wysokiej rozdzielczości, komunikację z zewnętrznymi kartami graficznymi czy zasilanie peryferiów o znacznym poborze prądu. Bagatelizowanie pierwszych objawów niestabilnego działania złącza lub próby siłowego dociskania kabla prowadzą zazwyczaj do pogłębienia uszkodzeń mechanicznych, a w skrajnych przypadkach do zwarcia linii zasilających z liniami sygnałowymi procesora.
Kontakt cieczy z obudową komputera przenośnego wywołuje zazwyczaj natychmiastową reakcję użytkownika, jednak skutki takiego zdarzenia mogą przybierać dwa diametralnie różne scenariusze. W pierwszym wariancie niewielka ilość płynu zatrzymuje się na zewnętrznych warstwach klawiatury lub obudowy, nie docierając do obwodów drukowanych. W drugim przypadku ciecz penetruje szczeliny montażowe, docierając bezpośrednio do laminatu płyty głównej, gdzie pod wpływem obecnego napięcia elektrycznego dochodzi do gwałtownego zwarcia oraz natychmiastowej korozji elektrolitycznej. Rozróżnienie, z którym typem incydentu mamy do czynienia w przypadku konstrukcji gamingowej Gigabyte AORUS X5, decyduje o doborze właściwych czynności serwisowych i pozwala uniknąć trwałej degradacji podzespołów.