Niespodziewany spadek płynności w grach, brak reakcji wentylatorów na rosnącą temperaturę lub zablokowanie procesora na najniższym taktowaniu ujawniają się najczęściej tuż po czystej instalacji systemu Windows, po dużej aktualizacji środowiska operacyjnego bądź po przypadkowym usunięciu narzędzi systemowych. Konstrukcje Gigabyte z serii AORUS, AERO, G5, G6, G7 oraz Gaming wykorzystują zaawansowane mechanizmy dynamicznego przydziału mocy pomiędzy procesorem głównym a dedykowanym układem graficznym. Prawidłowe sterowanie profilami energetycznymi wymaga ścisłej współpracy oprogramowania układowego płyty głównej ze sterownikami oraz dedykowaną aplikacją producenta do sterowania wentylatorami, zasilaniem i podświetleniem. Gdy tego oprogramowania brakuje lub zainstalowana zostanie niewłaściwa wersja, sprzęt traci dostęp do profili podwyższonej wydajności, a kultura pracy układu chłodzenia ulega wyraźnemu pogorszeniu.
Podczas renderowania projektu wideo lub wielogodzinnej rozgrywki wentylatory w laptopie nagle przestają reagować na wzrost temperatury, taktowanie procesora gwałtownie spada, a zmiana profilu w systemie nie przynosi żadnego rezultatu. Taka sytuacja często ma miejsce tuż po automatycznej aktualizacji systemu operacyjnego lub pakietu narzędziowego dostarczanego przez producenta. Użytkownicy stają wówczas przed dylematem: instalować każdą nową wersję oprogramowania zarządzającego zasilaniem i wentylatorami, czy pozostać przy stabilnie działającej kompilacji. Oprogramowanie zarządzające profilami energetycznymi w laptopach Gigabyte ściśle współpracuje z mikrokontrolerem płyty głównej (układem EC, czyli kontrolerem wbudowanym odpowiedzialnym między innymi za odczyty temperatur i sterowanie obrotami turbin). Błędna komunikacja na tej linii potrafi całkowicie zaburzyć kulturę pracy urządzenia i wywołać objawy przypominające awarię sprzętową.