Z perspektywy stabilności komputera przenośnego istnieje zasadnicza różnica między sytuacją, w której brakuje samego sterownika systemowego w menedżerze urządzeń, a przypadkiem, w którym uszkodzeniu uległ mikrokod wbudowany bezpośrednio w kość pamięci płyty głównej. W pierwszym wariancie system operacyjny Windows po prostu nie komunikuje się w pełni z platformą sprzętową, co może skutkować nieprawidłowym przechodzeniem w stan uśpienia czy brakiem odczytu niektórych czujników. W drugim przypadku dochodzi do poważniejszych anomalii działania jednostki, takich jak samoczynne wyłączanie się komputera dokładnie po kilkunastu lub kilkudziesięciu minutach od włączenia, brak regulacji obrotów chłodzenia czy opóźniona reakcja na wciśnięcie włącznika zasilania.
Dlaczego laptop włącza się z kilkuminutowym opóźnieniem, wentylatory natychmiast pracują na najwyższych obrotach, a system Windows zgłasza błąd z kodem 10 przy urządzeniu Intel Management Engine Interface? To jedno z najczęściej powtarzających się pytań, kiedy dochodzi do uszkodzenia obszaru Intel ME lub problemów ze sterownikami zarządzającymi tym modułem. Intel Management Engine, w skrócie Intel ME, to autonomiczny podsystem wbudowany w procesory oraz chipsety, czyli układy sterujące komunikacją między podzespołami płyty głównej. Moduł ten posiada własny mikrokontroler oraz wydzieloną część oprogramowania układowego, potocznie nazywanego wsadem BIOS. Odpowiada za kontrolę sekwencji zasilania, monitorowanie temperatur, obsługę trybów uśpienia, komunikację z magistralą pamięci RAM oraz zegarami systemowymi. Gdy dane w wydzielonym regionie pamięci flash ulegną uszkodzeniu, komputer traci stabilność, samoczynnie wyłącza się dokładnie po upływie trzydziestu minut lub zawiesza się podczas uruchamiania. W laptopach Gigabyte z serii AORUS, AERO czy linii G5, G6 i Gaming objawy te bywają mylone z awarią zasilacza lub uszkodzeniem samej karty graficznej, choć źródło tkwi w oprogramowaniu układowym i sterownikach systemowych.