Wielu użytkowników laptopów Gigabyte AERO zakłada, że nagłe zażółcenie ekranu, nienaturalny kontrast lub utrata wierności barw po aktualizacji systemu oznacza fizyczne uszkodzenie matrycy OLED lub IPS. W rzeczywistości laptopy z tej serii opuszczają fabrykę z indywidualnie wgrywanym profilem barwnym, który jest ściśle powiązany z oprogramowaniem zarządzającym urządzeniem oraz systemowym modułem zarządzania kolorem. Gdy po aktualizacji sterowników karty graficznej lub pakietu systemowego Windows przestaje działać fabryczny profil, obraz traci zdefiniowaną fabrycznie charakterystykę barwną. Zanim jednak założy się awarię elektroniki ekranu, warto przejść przez bezpieczną ścieżkę weryfikacji programowej, która w wielu przypadkach pozwala odzyskać właściwe odwzorowanie barw bez konieczności rozkręcania obudowy.
Wielu użytkowników laptopów Gigabyte z serii AERO zakłada, że nagła zmiana odcieni wyświetlanego obrazu, żółtawy zafarb bieli lub utrata kontrastu oznaczają fizyczne uszkodzenie samej matrycy albo układu graficznego. Konstrukcje te, tworzone głównie z myślą o obróbce grafiki i wideo, posiadają fabrycznie kalibrowane ekrany o szerokiej przestrzeni barwnej. W praktyce duża część problemów wizualnych nie wynika ze zniszczenia struktury ciekłokrystalicznej panelu, lecz ze sporów na poziomie profili kolorów, błędów oprogramowania zarządzającego parametrami obrazu bądź nieprawidłowych aktualizacji sterowników graficznych. Zanim zapadnie decyzja o konieczności wymiany ekranu, konieczne jest precyzyjne odróżnienie anomalii programowych od rzeczywistych awarii elektronicznych.