Dlaczego po aktualizacji systemu Windows albo ponownej instalacji oprogramowania dźwięk w grach staje się płaski, cichy lub całkowicie zanika w słuchawkach? To jedno z najczęstszych pytań zgłaszanych przez użytkowników komputerów przenośnych Gigabyte z serii AORUS, AERO czy Gaming. W wielu laptopach tej marki za zaawansowane przetwarzanie sygnału audio, pozycjonowanie przestrzenne oraz redukcję szumów mikrofonu odpowiada technologia Nahimic. Oprogramowanie to nie jest zwykłym odtwarzaczem, lecz rozbudowanym silnikiem cyfrowego przetwarzania sygnału, czyli DSP (Digital Signal Processing – technologia cyfrowego modyfikowania fal dźwiękowych w celu poprawy ich barwy i przestrzenności). Gdy brakuje odpowiednich składników systemowych lub dojdzie do konfliktu sterowników, laptop traci swoje właściwości akustyczne, a w skrajnych przypadkach użytkownicy mylą usterkę systemową z fizycznym uszkodzeniem gniazda audio lub kodeka na płycie głównej.
W laptopach dla graczy i twórców treści kwestia przetwarzania toru audio potrafi wywołać dwa skrajnie różne scenariusze podczas codziennego użytkowania. W pierwszej sytuacji system audio działa w pełni poprawnie, pasmo przenoszenia jest wyrównane, a efekty przestrzenne w grach pozwalają precyzyjnie lokalizować źródła dźwięku, jednak pojawia się powiadomienie o dostępności nowszego pakietu sterowników i aplikacji. W drugim przypadku po automatycznej modyfikacji składników systemowych pojawiają się trzaski, opóźnienia, nagły brak sygnału w słuchawkach lub całkowite zawieszenie panelu sterowania dźwiękiem. Dylemat dotyczący tego, czy aktualizować oprogramowanie Nahimic, czy też pozostać przy stabilnie działającej wersji, dotyczy w równej mierze wygody użytkowania, co stabilności całego systemu operacyjnego.